Ireth Tur-anion
"Prawdy! Sprawiedliwości! Wolności! I jajka na twardo !"
Imię
Wiek
Płeć
kobieta
Stan cywilny
Mieszkam
Polska, podkarpackie, Krosno
Chiński znak zodiaku
Znak zodiaku
Słucham
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
19.05.2012
Teraz
online
Profil oglądano
Ulubiony kolor
Ulubiony film
Amelia, Czekolada, Sweeney Todd, Droga Do El Dorado, Spirited Away, Into The Wild, Ruchomy Zamek Hauru, Król Lew 3, Never Let Me Go, Midnight In Paris
Ulubiony serial
Ulubiony aktor
Johnny Depp, Audrey Tautou, Helena Bonham Carter, Jakub Gierszał
Ulubiony reżyser
Słucham
Yann Tiersen, Led Zeppelin, Hey, Iron Maiden, Metallica, Pidżama Porno, Placebo, Coldplay, Nosowska, The Cranberries, Howard Shore, Lykke Li, Harry Gregson-williams, Florence + The Machine, Hillsong, Mastodon, Lana Del Rey, Mzslovitz, Sarah Blasko
Ulubiona książka
Harry Potter, Buszujący W Zbożu, Saga O Wiedźminie, Kłamca, Przygody Alicji W Krainie Czarów, Holly Bible, Klechdy Sezamowe
Nie lubię
Gry
Narzędzia
Motto
"I'm not crazy, my reality is just different from yours." - Cheshire Cat
O mnie
Wyobraźnia to świetna rzecz ;]
"-Czyżbym oszalał? -Tak, odbiło Ci, zbzikowałeś, dostałeś fioła! Ale zdradzę Ci sekret. Wszyscy najlepsi ludzie też tacy są."
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
Aurora Sinistra
Na www.syriuszblack.mylog.pl pojawił się nowy rozdział. Zapraszam.
Bezimienna
Ach, postanowiłam jednak, że dodam rozdział Odrodzenia jeszcze przed moim wyjazdem - enjoy! 
Bezimienna
bla, bla - czwóreczka na Odrodzeniu.
http://odrodzenie-weza.mylog.pl
Bezimienna
powiedzmy, że dwójka na Zielonej Śmierci. ruszyłam Vicusia, choć nie sądzę, by był to dobry pomysł...
Bezimienna
Klub żyje! Zapraszam serdecznie na rozdział drugi!
http://klub.mylog.pl
Bezimienna
Tic-tac, tic-tac rime is running out...
Postukałam w kieszonkowy zegarek, przyglądając mu się z mieszaniną rozgoryczenia i niecierpliwości. Jak to jest, że kiedy tego najmniej potrzeba, czas się wlecze niemiłosiernie, a gdy musimy zrobić coś jak najprędzej, a nie wiemy jak - pędzi na złamanie karku. Zawsze mnie to zastanawiało i zastanawia dalej. Podobno czas jest jednostką stałą, niezmienną, a jednak... A jednak często płata nam figle.
Potrzebowałam go więcej, a wcale go nie przybywało. Gnał, pędził, biegł... wciąż w przód i w przód... Nie zatrzymywał się ani na chwilkę, by dać mi wytchnienie, a ja już nie wiedziałam co robić.
Podobno za bardzo się starałam. Więc po prostu przestałam się starać. I wtedy wreszcie mi się udało. Przejście się otworzyło i znów zobaczyłam przyjaciół. Ale nie byli już sobą. Nic nie było takie samo, jak wcześniej. Ale czy i ja byłam tą samą Alicją...?
http://tik-tak.mylog.pl
Przepraszam, za tę bezczelną reklamę, ale cóż - czasem trzeba, a że na porządną mylogowską reklamę mnie nie stać (XD) to informuję w taki sposób.
Bezimienna.
Danio
mam przyjaciela. ale ma mało czasu.
I nie chodzi mi o przyjażń.